Showing posts with label swieta * holidays. Show all posts
Showing posts with label swieta * holidays. Show all posts

Wednesday, 21 January 2009

Sunday, 9 November 2008

The Poppy Appeal

Poppy- mak, appeal- apel, wezwanie. The Poppy Appeal jest wezwaniem do wspominienia walczacych na wojnach. W Wielkiej Brytani jedenastego dnia jedenastego miesiaca o godzinie 11 zapada 2 minutowa cisza poswiecona pamieci poleglym w obu wojnach swiatowych oraz ostatnich konfliktach. Cisza zapada w ten sam dzien o tej samej godzinie juz od konca pierwszej wojny swiatowej, a "makowy apel" wzywa do uhonorowania walczacych o wolnosc. Kazdy Brytyjczyk podarowuje "pare groszy" i w zamian otrzymuje "mak", ktory nosi dumnie na znak wsparcia dla swoich rodakow, ktorzy poswiecili sie i dalej poswiecaja dla sluzby kraju.

Wednesday, 5 November 2008

Bonfire Night

5 listopada jest rocznica wykrycia proby wysadzenia Parlamentu w Londynie (House of Parliament) w 1605 roku. Guy Fawkes byl jedna z glownych osob zaangazowanych w spisek, dlatego tez dzien ten nosi nazwe "Guy Fawkes Day". Tradycja tego dnia sa pokazy ognii sztucznych oraz festyny (na ktorych rozpalane jest jedno wielkie, conajmniej 3 metrowe ognisko i kukla przypominajaca Guy Fawkes'a wrzucana jest do plomieni). W 2005 roku w kinach pojawil sie film pt. "V jak Vendetta" zawierajacy ogolny watek tego wydarzenia.
...remember, remember the 5th of November...

Friday, 31 October 2008

halloween

Dzis Anglia obchodzi tak zwane halloween, gdzie wampiry, wrozki, czarownice, duchy i wszelakie inne stworzenia staja sie "bardziej aktywne". O co chodzi z tym "bardziej aktywne" nie mam pojecia i zreszta pewnie nie wiele osob by wiedzialo cos wiecej oprocz tego, ze Halloween jest jednym dniem w roku kiedy kupuje sie dynie. Z tego co mi sie wydaje kiedy dynie sa w ogole dostepne w sklepach!!! To jedyny dzien w roku, kiedy dzieciaki i mlodziez przebiraja sie za dziwne stwory i pukajac od drzwi do drzwi mowia: "trick or treat". "trick"-zart, dowcip, "treat"-podarunek, poczestunek. Jesli gospodarz nie zaoferuje slodyczy dzieci moga wyprawic jakis "zart", jeden z najgorszych to ponoc obrzucenie drzwi jakami i posypanie maka (przepraszam za brak polskich liter...máká...tylko ogonki powinny byc na dole :( ).

Dziwny zwyczaj...pewnie powiazany z "swietem zmarlych"-badz "wszystkich swietych", ktore [tak na marginesie] w Anglii nie jest w cale znane.

No wiec: halloween: dziwny zwyczaj w ktorym nie ma nic szkodliwego...nie liczac tych okropnych kostiumow ktore przyprawiaja doroslych o dreszcze, nie wspominajac jakie wrazenie wywoluja na samej mlodszej mlodziezy, no i oczywiscie kilogramy slodyczy pozerane w ciagu jedengo wieczoru!!! I sama idea zombii i czarownic...

W kazdym badz razie w tym roku, co by nie musiec otwierac drzwi co 5 minut (to tak jak kolendnicy tylko w pazdzierniku!!) postanowilismy wybrac sie"Quantum of Solace". Tak sie sklada, ze dzis wchodzi na ekrany kin, bilety kupilismy pare dni temu..ale i tak zaloze sie ze kolejki do samej sali kinowej beda katastroficzne.