I finally finished all assignments, projects, dissertation and exams and am study free!!!
Showing posts with label nauka * studies. Show all posts
Showing posts with label nauka * studies. Show all posts
Wednesday, 27 May 2009
Thursday, 4 December 2008
..long time no see...
hmm... czuje ze zawodze jeden z celow prowadzenia bloga: pisanie o tym co porabiam nie koniecznie w e-mailach do wielu osob ale w jednym miejscu NAWET gdy jestem bardzo zajeta!! Ale musze przyznac ze ostatnimi czasy to zajeta jestem przeokrutnie...mam problemy z tym ktory dzien tygodnia, czy jaka data mamy. Tyle rzeczy do zrobienia a czasu tak malo!!! No wiec duzo czasu spedzilam na zakupach swiatecznych...troche czasu na nauce...ogromna ilosc czasu na sprawach organizacyjnych klubiku niedzielnego dla dzieci, w ktory jestem zaangazowana. Akurat od zeszlej niedzieli zaczynalismy nowy material... swiateczny, ktory wymagal duzo przygotowan, dekoracji itp. Mam nadzieje ze uda mi sie kiedys pokazac zdjecia!!!
Przede wszystkim pisalam eksperyment, ktory mam przeprowadzic jako moja prace koncowa (z tego co mi sie wydaje cos na styl licencjatu...kiba). Nie bede pisala ile z tym bylo zachodu, ale koniec koncow eksperyment dziala!!!! Juz mam pierwszych ochotnikow...choc strasznie powoli to idzie..w ciagu tego tygodnia przeprowadzilam go tylko na 3 osobach... A moim celem jest uzyskac jakos 35-40 osob. I bardzo liczylam na to ze zdobede ta ilosc osob przed swietami..ale marnie to wyglada :( Ostateczny temat mojej pracy to Satsfakcja w zwiazku romantycznym + jak konflikt i wsparcie emocjonalne wplywa na satysfakcje...oraz bede porownywala to jak ochotnicy wyrazaja satysfakcje w stosunku do partnera z ich automatycznym odczuciem/satysfakcja (ktorego nie sa w stanie kontrolowac). Trudno to troche wytlumaczyc w jezyku polskim heh...ale cos w tym stylu:P
Nie obejdzie sie bez wspomnienia ze sasiedzi na naszej ulicy maja (swiatecznie) przystrojone domy od... zeszlej.... SRODY!!!!!!!!!!!! Zeby nie bylo nieporozumien od 26 LISTOPADA!!!!
Oto jeden przyklad

(jeden z sasiadow ma calkiem full wypas dmuchanego 2metrowego mikolaja i 2 metrowego balwana i lampki na trawniku i lampki pokrywaja caly dom...ale jeszcze nie udalo mi sie cyknac zdjecia <..bo tak nie chce w zeby oberwac:P>)
Przede wszystkim pisalam eksperyment, ktory mam przeprowadzic jako moja prace koncowa (z tego co mi sie wydaje cos na styl licencjatu...kiba). Nie bede pisala ile z tym bylo zachodu, ale koniec koncow eksperyment dziala!!!! Juz mam pierwszych ochotnikow...choc strasznie powoli to idzie..w ciagu tego tygodnia przeprowadzilam go tylko na 3 osobach... A moim celem jest uzyskac jakos 35-40 osob. I bardzo liczylam na to ze zdobede ta ilosc osob przed swietami..ale marnie to wyglada :( Ostateczny temat mojej pracy to Satsfakcja w zwiazku romantycznym + jak konflikt i wsparcie emocjonalne wplywa na satysfakcje...oraz bede porownywala to jak ochotnicy wyrazaja satysfakcje w stosunku do partnera z ich automatycznym odczuciem/satysfakcja (ktorego nie sa w stanie kontrolowac). Trudno to troche wytlumaczyc w jezyku polskim heh...ale cos w tym stylu:P
Nie obejdzie sie bez wspomnienia ze sasiedzi na naszej ulicy maja (swiatecznie) przystrojone domy od... zeszlej.... SRODY!!!!!!!!!!!! Zeby nie bylo nieporozumien od 26 LISTOPADA!!!!
Oto jeden przyklad
(jeden z sasiadow ma calkiem full wypas dmuchanego 2metrowego mikolaja i 2 metrowego balwana i lampki na trawniku i lampki pokrywaja caly dom...ale jeszcze nie udalo mi sie cyknac zdjecia <..bo tak nie chce w zeby oberwac:P>)
Labels:
nauka * studies,
zycie * life
Monday, 17 November 2008
Swieta w pomaranczowym kolorze...
dzis spedzilam troche czasu na zakupach Swiatecznych...
W sumie to postanowilismy ze dzemy wlasnej roboty sa odpowiedzia na Swieta 2008!!!! :) W zeszlym roku zrobilam dosc sporo sloiczków dzemu sliwkowego i podarowalismy go dosc sporej ilosci osób (przynajmniej osoba ktore mieszkaja w Anglii). I moj dzem stal sie tak popularny - a przynajmniej takie wrazenie ludzie sprawiali-(co bylo mi potrzebną zachętą, bo to byl moj pierwszy raz dzemo-produkcji), ze postanowilam ze sprobuje po raz kolejny. Fajna sprawa bo ogolnie nie zbyt droga, jedyne co to dosc pracochlonna, ale nie ma to jak prezent Swiateczny wlasnej roboty :) Wydaje mi sie, ze w tym roku zrobie dzem pomaranczowy!!!!
a odnosnie pomaranczy, dzis z Mattem wpadlismy na swiateczny papier pakunkowy w kolorze pomaranczowym, tak nam sie strasznie spodobal ze go kupilismy (pewnie nie powinnam takich rzeczy poki co ujawniac, ale nie moglam sie opanowac.... Dla mnie pakowanie prezentow jest prezentem samym w sobie. Bo o ilez milej jest odpakowac prezent, ktory jest ladnie zapakowany!!!). Jakiez to ekscytujace: coraz blizej Swieta...:) !!!!
choc poki co to niestety musze wracac do nauki jako, ze przede mna wielkie wyzwania -eeeeh
Subscribe to:
Posts (Atom)




