Showing posts with label rozkminka. Show all posts
Showing posts with label rozkminka. Show all posts

Thursday, 8 January 2009

W sumie to juz zapomnialam o tym, ze przerwa Swiateczna posluzyla mi rowniez pod wzgledem wypadów do kina... Bo bylismy na "Madagascar 2" !!! Fajny film..choc szkoda ze wiekszosc zabawnych momentow pokazana jest w trailarze... I wedlug mnie jakos wspominajac wczesniejsze kreskowki... "Toy Story" i takie tam... to jednak jakos brak tej JAKOSCI opowiesci...eeehm nie wiem jak to opisac wedlug mnie czegos jest brak.?!.
Bylismy rowniez na filmie "The Day The Earth Stood Still" (przeglupi tytul do zapamietania, kiedy musisz poprosic o bilety w kasie kinowej!!!). "Dzien, w którym zatrzymala sie ziemia" - trailer- swietny...wydawalo mi sie ze pelen efektow specjalnych, ktore zapieraja dech-!! Co prawda film mi sie podobal, ale jakos taki szary...w kolorystyce.
W kazdym badz razie...z powodu tego ze jestem beznadziejna w opisywaniu filmow to od dzis postanowilam umieszczac tytuly filmów na którch bylam w kinie w 2009 roku po prawej stronie w formie listy (bo tak sie czasem zastanawiam ile ja filmow ogladam w kinie w ciagu jednego roku...i w styczniu zazwyczaj rozpoczynam gdzies zapisywac a zanim marzec przyjdzie to zazwyczaj glubie notatki. Tak wiec zobaczymy jak to tym razem bedzie... nie jest to bynajmniej postanowienie noworoczne [*dowiedziec sie ile razy w ciagu roku chodze do kina*]-bo to chyba raczej byloby troche plytkie :P hehe
Co do postanowiec Nowo Rocznych..to zawsze zastanawiam sie ile osob, ktore znam...cos postanawia...hmmm

Friday, 14 November 2008

male rzeczy...

nie wiem czy miewacie takie dni, kiedy macie tyle na glowie, ze fizycznie brakuje godzin w ciagu doby zeby wszystko nadrobic. No wiec w tym tygodniu miewam kilka takich dni pod rzad. I dzis jedyne co pochlanialo moje mysli to ile bym dala zeby nie wstawac z lózka. Wyklady, seminaria, zajecia, moj eksperyment (z którym jestem do tylu!!!) wszystko mnie przytlacza...a po zajeciach nie ma nic gorszego niz wsiasc do autobusu linii 33, ktory zazwyczaj o tej porze wiezie ze soba malolaty ktore albo sluchaja muzyki na maxium, pala paipierosy, klóca sie na caly autobus lub pala skreta. No wiec wsiadlam do mojego autobusu linii 33 i jak zwykle zajelam miejsce na pietrze i wchodzac po schodach rozgladnelam sie z jakim towarzystwem mam dzis do czynienia. W tyle autobusu siedzialo 5-6 kolesi w wieku 27-35 ??? Wiec o tyle mi ulzylo, ze ani glosniej muzyki, ani papierosow ni skretow dzis nie bedzie. Po 10 minutach podrózy nagle z dolu autobusu dobiega spiew. Mlody glos plci meskiej Afro-karaibskiego pochodzenia spiewal "Turn Around" Bonnie Tyler. Dobry glos (zreszta trudno sie dziwic), dobra piosenka i w sumie tak nawet fajniutko. Pan doszedl do refrenu..i jakos (hihi) jak zaczal spiewac pare tonow wyzej...(hihi) to juz tak za dobrze mu nie szlo...hahahhhaha i w pewnym momencie przestal i po kolejnych 6 minutach podrozy znow zaczal spiewac od pierwszej zwrotki i znow doszedl do refrenu..i chociaz mu nie szlo (no ja oczywiscie sie smialam na calego) to i tak twardo probowal...w pewnym momencie urwal refren...a jeden z facetow siedzacych za mna (z tej 5 osobowej grupki) hihi zaczal kontynuowac gdzie tamten skonczyl!!! I nie hamsko, w sumie nie na serio, ale spiewal czysto, zero falszu. Tak slodko i sympatycznie!!!! Kiedy mamy takie "gorsze" dni nie ma to jak male rzeczy, ktore przynosza usmiech na nasza twarz. Usmiech, ktory mial by trudnosci sie tam sam z siebie znalezdz. I jakos tak caly dzien stal sie bardziej optymistyczny. Carpe Diem- spiewaj na glos w autobusie pelnym ludzi!!!!

Jesli glowicie sie o ktora piosenke mi chodzi tutaj mozna odswiezyc pamiec:)
http://uk.youtube.com/watch?v=V-sCrhRPCMg